Recenzja książki Patricka Süskinda PACHNIDŁO



Średniowieczny Paryż. Wraz z narodzinami karła, Jana Baptysty, umiera jego matka. Porzucone niemowlę wędruje z rak do rąk w poszukiwaniu opieki, brakuje mu bowiem czegoś, co mogłoby przyciągać – zapachu.

Wyobcowany ze społeczeństwa karzeł jest postacią absolutnie anonimową, posiada jednak niepospolitą zdolność dostrzegania i rozpoznawania zapachów.
Wraz z upływem lat, u młodego człowieka pojawia się marzenie stworzenia idealnego pachnidła, pochodzącego z dziewiczego ciała kobiety. Bohater postanawia odnaleźć go i stworzyć pierwsze w świecie idealne pachnidło.

„Pachnidło” jest książką budzącą niezapomniane wrażenia pochodzące ze świata tysięcy woni. Ta wielogatunkowa opowieść podczas lektury staje się dla czytelnika czymś więcej niż jedynie historią o Janie Baptiste Grenouille. Wprowadza w zupełnie inny wymiar świata, ujawnia fenomenalnie zdolności zmysłu ludzkiego powonienia, a przede wszystkim uświadamia, jak ważną rolę odgrywają zapachy w życiu każdego z nas.

Książka charakteryzuje się nietypowym ujęciem tematu o wrażeniach empirycznych. Treść pozbawiona jest wszelkich głębszych uczuć, jest wręcz napisana z wyrachowaniem. Wbrew pozorom Patrick Süskind osiąga zupełnie odwrotny efekt w samym odbiorze jego dzieła. Udaje mu się wzbudzić w czytelniku bardzo silne emocje, a wraz z nimi pozwala zrodzić w nas oczekiwania dotyczące książki. To, czy będzie je ona w stanie spełnić, zależy wyłącznie od naszej indywidualności.

Anna Morawska, klasa III „B”